środa, 29 sierpnia 2012

List do Izabeli

Dojrzewamy do nowych przeczuć


Re: dojrzewamy do nowych przeczuć

Ostatnie oddechy sierpnia i dół nieba cięty od deszczu. Kreskami rozprawiam o świadomości - ma własną konsystencję światła, wyostrza kontur i zapach. Zapowiada spokój nadchodzących zmian, podróż do bram ogrodu.

W planach trwa walka szarości. Tamtej wiosny, gdy stwardniała ziemia budziła się do życia, zatrzymywało nas szarpnięcie zaciskanej na ramieniu ręki.

- Cieszyć się tym, że jeszcze jest siła, by stawiać dom. Mieszając zaprawę na fundamenty, nie zapominać o drzewach, niech powoli rodzą się przyszłe smaki - powtarzałem na moment przed wejściem.

Na mapie czułości sonary naświetliły niewielkie wibracje oceanu, a "słowa nieoczekiwanie złożyły nowe całości, stały się bezwstydne. Pochłonęły kilka złych nocy i kilku dobrych przyjaciół, nim puściły soki i korzenie".

Położę głowę na Twoim ramieniu, gdy mnie nie będzie.

6 komentarzy:

  1. Cały poranek myślę co Ci tu wpisać. Cieszę się, że się rozwijasz, masz potencjał ogromny Krzyśku, pracuj nad nim ciężko, a kiedyś efekty będą jeszcze lepsze :)
    Ostatnie zdanie wyrywa z butów.

    OdpowiedzUsuń
  2. "Cieszyć się tym, że jeszcze jest siła, by stawiać dom. Mieszając zaprawę na fundamenty, nie zapominać o drzewach, niech powoli rodzą się przyszłe smaki - powtarzałem na moment przed wejściem."
    no, no...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tommy to akurat cytat z wiersza Izy, który powtarzam i powtarzam i powtarzam :)

      Usuń
  3. Jak najbardziej moje drogi i klimat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krzysztofie - pięknie piszesz! Pozdrawiam . Roma

    OdpowiedzUsuń