wtorek, 26 lutego 2013

Z dziennika (14)


Zawsze jestem jakby w półśnie. Na zewnątrz niewiele widać. Czasem tylko dłonie zdradzają palący ogień środka, drogę pełną pęknięć i światło, które trawi najmocniej. Kiedy otwieram drzwi - reszta nadal wije się w pędzie, który pozostawia mnie obojętnym. Moje ciało jest rumowiskiem, wytrawionym i odbarwionym blejtramem, porzuconą, znieruchomiałą rzeźbą. Ale utkwił w nim kosmos, jest swoją własną mapą, drogą znaczoną do wewnątrz, panoramą galaktyk. Jeśli zajrzeć pod skórę, odsłoni neuryty świecące w półmroku. Latarnie, żyłki świetlne, przewody aksonów. Są wyprawy, z których trudno wrócić i wyprawy, z których się nie wraca. Nieodwiedzane miejsca zarastają trującą skorupą, a dotarcie do źródła wspomnienia okazuje się możliwe, tylko jeśli trucizna przesiąknie przez wyciągniętą rękę, prześwietli i wchłonie wszystkie linie papilarne.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Kontrapunkty - video


Video z wystawy "Kontrapunkty", wspólnie z Andrzejem Olczykiem - II Ogólnopolski Festiwal Poetycki im. Wandy Karczewskiej w CKiS w Kaliszu.

Folder z wystawy TUTAJ.

piątek, 1 lutego 2013

Kreska Schodowskiego / Jerzy Zimny

Portret Jerzego Zimnego

Portret powstał w odpowiedzi na wiersz:


Kreska Schodowskiego Jerzy Zimny 

Aniołowie znudzeni pilnowaniem odeszli od baru,
zagrożenie w oczach ma postać butelki, szyjka
przedłuża cierpienie, wyjść to umrzeć na brak miejsca.

Wczoraj odwilż zabrała temat skostnienia,
inne tematy w kałuży rozbijane przez deszcze
wychodzę z podświadomości na drogę dotyku

aby zrozumieć szorstkość tworzywa, z którego
powstaje gładź, uśmiech starego człowieka
i zdziwienie dziecka kiedy w kreskówce pojawia

się kod d n a. Dotyka kresek niczym czytnik
i w głowie wyświetla się ostatnia data, nazwa
miejscowości okrytej żałobą, adres cmentarza

repertuar orkiestry i liczba osób przy grobie,
wszystko po obróbce cyfrowej w dużej rozdzielczości
jakby skupiono galaktykę do wymiaru łańcucha d n a.