piątek, 17 maja 2013

Z dziennika (18)

Oczekiwanie

Gromadzi się we mnie ogrom nieokreślonych tęsknot. Moja krew płynie więc szybciej, a ja wyrywam się z bytowania przewidywalnego, poukładanej codzienności i prognoz kolejnych dni. Wraz z otwarciem nowej, melancholijnej przestrzeni ujawnia się paleta życia - inny oddech pozbawiony barier i zbędnych poruszeń. Raz na jakiś czas pojawiają się punkty na mapie świecące innym światłem od pozostałych. Zupełnie przypadkiem docieram w to miejsce. Może być tak, że one spotkają mnie. Pod wpływem barw wydobywanych z nich otwiera się w człowieku sfera na co dzień zamknięta i niedostępna. Jej hermetykę ukształtowała niewzruszona siła wrażenia, że w naszym życiu nie wydarzy się już nic nowego. Tymczasem rodzi się emocja, której nie sposób określić ani zarysować, jest lekkim tąpnięciem albo kręgami na wodzie powodującymi nikły ruch. Ruch powietrza na powierzchni ciała skutkujący huraganem w najniższych warstwach świadomości.

1 komentarz: