czwartek, 29 maja 2014

Z dziennika (25)

Melancholia to żal po innym świecie.
Nigdy jednak nie dowiedziałem się, po jakim.
/Cioran/

Pies z widokiem na Miastko

dźwięk rozsadza
łapy

hejnał

czasami chciałby
wyłączyć go odpocząć
a potem kłamać
że były kłopoty

z prądem

środa, 22 stycznia 2014

Relacja z Pracowni Pod Baranami

Fot. Arek Łuszczyk

Czym jest umiarkowanie w rysunkach Krzysztofa Schodowskiego? Równowagą między "czernią i bielą", smutkiem i nadzieją. Na ich styku rodzi się przeżywanie. Tu wyczuwalny jest niepokój, znika obojętność. Patrząc na rysunki "Sianokosy" i "Nad" dostrzegamy wyraźnie wyważenie zarówno w kompozycji postaci jaki i w  emocjach. Naturalnie powstaje pytanie – jaka relacja zachodzi między przedstawionymi osobami. Czy ten związek łączy czy dzieli.

Fala: unoszenie się i opadanie. Do i od. W rysunkach Schodowskiego nie wyczuwamy granicy między ruchem i bezruchem, między tam i z powrotem. Nawyraźniej dostrzec to można w rysunku "Monolog". Widzimy tutaj twarz będącą także przeczuciem istoty , która  wydobywa się z cienia i jednocześnie w nim tkwi. Inaczej nieco widać to w moim ulubionym rysunku: "Konwersacje po północy", gdzie grupa osób siedzi przy stole w nienaturalnym ścisku. Tytuł sugeruje, że rozmawiają, ale czy rzeczywiście? Raczej balansują na granicy snu i jawy, niby chcą a nie chcą uwolnić się z ciasnej bliskości.
Joanna Pucis

Całość można przeczytać na stronie Salonu Literackiego. Zapraszam.